Jadłospis | Żłobek nr 57

5 naturalnych sposobów na odporność u dziecka

  1. Sen– dzieci znane są ze swojego dziwnego zamiłowania do wczesnego, porannego wstawania (wyrastają z tego dopiero w wieku szkolnym). Niektóre z nich dodatkowo źle sypiają w nocy, mają problem z zaśnięciem i są później po prostu przemęczone i marudne w ciągu dnia. To do nas, rodziców należy nauka wieczornych rytuałów już od niemowlęctwa. Ten wieczorny, wspólny czas ma przygotować dziecko do samodzielnego zasypiania i pomoże wypracować dla niego zdrowe nawyki w przyszłości. Nie pozwól maluszkowi (zwłaszcza w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym) na bardzo późne zasypianie. Nie wprowadzaj niezdrowych nawyków – oglądania telewizji czy używania komputera do późnych godzin nocnych. Gdy przychodzi czas na sen to zadbaj o wyciszenie – wspólna kolacja, kąpiel, książka, a nawet dwie (czytana przez Ciebie lub już samodzielnie przez dziecko – najbardziej optymalnie: 20-30 minut), przytulanka, całusy od rodziców i czas na sen. Ta wieczorna lektura idealnie wycisza i uspokaja dziecko po ciężkim dniu. Już od najmłodszych lat pozytywnie wpływa też na rozwój dziecka. Dbajmy o to by nasze maluchy dobrze się wysypiały. Nic tak nie regeneruje organizmu jak zdrowy sen.
  2. Karmienie piersią – światowa organizacja zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia dziecka i jego kontynuację minimum do ukończenia przez dziecko 1. roku życia, a nawet dłużej. Wiele jest korzyści zdrowotnych wynikających z karmienia piersią (zarówno dla mamy jak i dla dziecka) – stąd te zalecenia. Mleko mamy to również najlepszy sposób na utrzymanie prawidłowej odporności. Jeśli masz starsze dziecko w wieku przedszkolnym, a młodsze jest niemowlakiem to fajnie by było, żeby utrzymać karmienie piersią jeszcze w okresie jesienno-zimowym. Nie zawsze jest to możliwe. Niejednokrotnie dzieci same rezygnują z piersi lub istnieją inne, ważne powody uniemożliwiające dalsze karmienie. Pamiętajmy jednak, że ilość przeciwciał, którą przekazałyśmy dzieciom w trakcie nawet kilkutygodniowego karmienia własnym mlekiem jest nie do wycenienia. Co więcej – mleko którego produkcja zaczyna się zaraz po porodzie – jest najcenniejsze. Zaraz po narodzinach i przez najbliższe 2-3 dni, karmiąc dziecko piersią podajesz mu dużą ilość przeciwciał, które chronić je mają przed infekcjami (głównie wywołanymi przez bakterie: E. coli i Salmonellę, ale łagodzą też przebieg infekcji rotawirusowej). Siara ma lekko żółtawą barwę, dopiero później mleko mamy staje się białe. Dziecko w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym, które we wczesnym etapie swojego życia było karmione piersią jest lepiej przygotowane na czyhające na niego drobnoustroje.
  3. Prawidłowe odżywianie– zbilansowana dieta to fundament naszej odporności. Roczne dziecko okres „próbowania” nowych produktów ma już za sobą. Dieta jest coraz bogatsza i u 3-4 latka jadłospis jest niesamowicie zróżnicowany. Nie podawaj przedszkolakowi samego mleka, bo „tylko to lubi”. Nie podawaj jedynie ziemniaka czy marchewki na obiad Twojemu dziecku w wieku szkolnym „bo tylko to lubi”. To Ty rodzicu decydujesz o tym co je Twoje dziecko. To Ty kształtujesz jego nawyki żywieniowe. Nie pozwól żeby dziecko podjadało niezdrowe przekąski (paluszki, chipsy, frytki i inne fast-foody). W diecie powinny znajdować się i ziemniaki, i marchewka, i makaron, i brokuł, i mięso, i ryba, i owoce, i woda, i produkty mleczne. Szczególny akcent kładź na warzywa i owoce oraz śniadanie – nie zapominaj o nim. Od niego rozpoczynamy dzień i to śniadanie ma nam dać energię aż do obiadu. Nie można go pominąć! Zdrowa dieta to zdrowe dziecko. Prawidłowo zbilansowana dieta jest podstawą odporności organizmu dziecka.
  4. Spacery i wietrzenie mieszkania– dbamy o regularne spacery – przecież nie ma nic lepszego niż świeże powietrze. Jeśli na dworze nie panuje jakaś katastrofa meteorologiczna to wychodź z dzieckiem i daj mu pobiegać. Co z tego, że pada. Co z tego, że jest mróz. Ubieramy się stosowanie do pogody i lecimy! Możesz wychodzić z dzieckiem na dwór nawet w okresie infekcji o umiarkowanym przebiegu. Jeśli nie gorączkuje, nie ma duszności i nie wymiotuje co 5 minut to właściwie nic nie stoi na przeszkodzie. Poza tym dbaj o odpowiednią cyrkulację powietrza w mieszkaniu. Częste wietrzenie jest absolutną koniecznością. Nie tylko usuniesz „fruwające” wszędzie zarazki i pyłki, ale i ochłodzisz nieco powietrze, co pozytywnie wpłynie na drogi oddechowe. Jest to szczególnie istotne przy częstych dolegliwościach z układu oddechowego.
  5. Patrz gdzie kichasz!– to dość oczywiste, ale pamiętaj, że myjemy ręce ciepłą wodą i mydłem. Po każdym przyjściu z dworu (przede wszystkim po powrocie z przedszkola, szkoły, placu zabaw). Jeśli ktoś w domu jest przeziębiony to o higienę dbamy podwójnie. Dba o nią nie tylko chory ale i jego otoczenie. Myjemy ręce kilka razy dziennie – przede wszystkim po każdym wydmuchaniu nosa i przed każdym kontaktem z dzieckiem (pamiętaj o tym również przed przygotowywaniem posiłku i zabawą z maluszkiem). Od wieków powtarza się nam, żeby zasłaniać buzię ręką w trakcie kichania czy kasłania, by chronić innych ludzi. Moja rada – kichaj w łokieć lub ramię, a nie w rękę, którą później dotykasz przedmiotów w swoim otoczeniu.

Naturalnie, smacznie i bez sztucznych wspomagaczy – tak się wzmacnia odporność dziecka

 

Przewiń do góry Przejdź do treści