Aktualności | Żłobek nr 58

Nagrody i kary

Nagrody i kary –

Czy i jak wpływają na motywację?

Jak rozwija się wtedy mózg?

Każdy człowiek duży czy mały jest inny, różny, odmienny od tego obok siebie. Dobrze jest zwrócić na to uwagę zwłaszcza aby nie porównywać dzieci do siebie czy pod względem rozwojowym czy temperamentalnym.

Jedno dziecko szybciej zacznie chodzić ale wolniej mówić, kolejne będzie lubiło siedzieć i czytać książki czy malować a kolejne będzie chciało budować wieże z klocków żeby zaraz ją zburzyć. Jedno będzie wynajdowało sposoby aby z pozycji „czworaczej” już otrzymać to co jest wysoko kolejny będzie siedział i obserwował- pobawi się czymś co mu się poda.

Jedno dziecko będzie potrzebowało szybko prowadzić samochodzik kolejny będzie układał klocki.

Jeszcze inne będzie chciało skakać, rzucać wszystkim a inne pójdzie się przytulić.

Za takie zachowania, upodobania odpowiedzialny jest m. in. temperament, który jest względnie stały przez całe życie gdzie jego cechy przejawiają się inaczej.

W 40% odpowiadają za niego predyspozycje genetyczne, zaś w 60% środowisko, w którym się wychowujemy.

Mózg zbudowany jest z różnych struktur- taką pierwotną, która pozwala nam żyć i przetrwać to pień mózgu i okoliczne struktury tzn część „gadzia” odpowiada ona za podstawowe funkcje życiowe tj. : oddech, serce a też za reakcje walki- ucieczki- w chwili zdenerwowania uruchamia się nam, żeby poradzić sobie z sytuacją stresującą.

Dzieci do 3 -3,5r.ż. najczęściej korzystają z niego i całe swoje niezadowolenie, niezaspokojone potrzeby- głód, zmęczenie, nieumiejętność poradzenia sobie z czymś, trudność w wyrażeniu siebie czy takie niezrozumienie przez innych odreagowują to wszystko przez ciało, gryząc, uderzając rękami, kładąc się na ziemi machając rękami i nogami, uderzając głową, krzycząc, drapiąc itp.

Wtedy osobom zajmującym się dziećmi ( rodzicom czy opiekunom) czasami przychodzi do głowy sposób nakłonienia dziecka do pożądanego zachowania.

Pojawia się pomysł nagrody i kary. Jako nagrody rozumiemy: prezenty, bajkę, słodycze, pochwałę uwagę i akceptację rodzica czy innego dorosłego.

Karami są: szantażowanie, bicie, krzyk, groźby, zawstydzanie, krytykowanie, zostawianie dziecka samego w płaczu, porównywanie.

Niestety nie działają te sposoby na dłuższą metę- ponieważ mózg nie działa sterowany od zewnątrz tylko od wewnątrz, a układ nagrody wewnętrznej uruchamia się pod wpływem dopaminy. W związku z tym każda nagroda, prezent powoduje dostarczenie dopaminy im częściej nagradzamy chwalimy tym więcej mózg potrzebuje dopaminy aby zaspokoić potrzebę zadowolenie- co przekłada się na zachowanie dziecka- które po kilku pochwałach czy nagrodach nie jest chętne do zrobienia ponownie danej czynności bo zamiast jednego „cukierka” już chce 3 lub więcej. Domaga się nagród za wszystko nawet za to co już było nabytą kompetencją np. samodzielne ubieranie. Może taki stały sposób wpływania na dziecko doprowadzić do uszkodzenia dopamicznego układu nagrody co wiąże się z tym, że tracimy zainteresowanie, entuzjazm i częściowo zdolność przeżywania przyjemności co długofalowo prowadzi do wycofania się z życia społecznego, niechęć do przebywania wśród rówieśników i obniżony nastrój.

Zarówno nadmiar jak i brak dopaminy prowadzi do zmian chorobowych w psychice!!!!!

Kary z kolei potrafią uzależnić– na poziomie wewnętrznym czyli neurolobiologicznym, biologicznym- wpływa to na hipokamp, który jest kluczem do pamięci.

Kary uczą:

uległości,

konformizmu,

braku refleksji,

tłumienia emocji.

Kary powodują wysoki stan pobudzenia przez kortyzol- hormon stresu. Dziecko spodziewając się kar takie napięcie, które mu się pojawia może wyładowywać w sposób aktywny poprzez zachowanie z ciała, bieganie, rzucanie i wiele innych, które w prosty sposób określane są jako „niegrzeczne”.

Wpływ kar i stresu na mózg powoduje:

  • zahamowanie produkcji dopaminy i endogennych opioidów,

  • lęk uniemożliwia efektywne uczenie się, nawet takich z punktu widzenia dorosłych -prostych czynności jak trzymanie łyżeczki do posiłku, układanie klocków- które wpływają na myślenie przyczynowo- skutkowe.

  • pojawia się wzmożona chęć „łamania” zasad poza domem

  • agresja/ wycofanie/ zlęknienie

  • psuje się relacja pomiędzy rodzicem a dzieckiem- niechęć wyjawienia prawdy np. o stłuczonej zabawce czy szklance może się utrwalać takie zachowanie coraz bardziej z wiekiem,

Stąd kary i nagrody nie są dobrym pomysłem:

  • działają krótkoterminowo,

  • szybko tracą na wartości,

  • pokazują że warto używać siły wobec innych,

  • wywołują trudne stany, odczucia, emocje,

  • uczą tłumienia emocji,

  • burzą poczucie własnej wartości,

  • uzależniają,

  • niszczą motywację wewnętrzną,

  • uczą materializmu,

  • wzmacniają zachowanie warunkowe.

Ok to teraz co zamiast kar i nagród????

Dziecko najbardziej potrzebuje obecności rodzica- dzieci między 2 a 6 r. ż. potrzebują przynajmniej 10 min dziennie ( im więcej tym lepiej)– specjalnego czasu, na który zawsze mogą liczyć- to może być: leżenie, czytanie książeczki, wspólne sprzątanie, pobawienie się tym lub w to co chce dziecko lub zainicjowanie zabawy przez rodzica, wspólny spacer – gdzie dziecko ma rodzica tylko dla siebie w tym czasie. Czyli rodzica, który nie wybiega myślami co jutro lub co w pracy. Dzięki specjalnemu czasowi dziecko się czuje ważne dla rodzica.

Towarzyszenie dziecku w entuzjaźmie- np. kiedy cieszy się spadającym listkiem, odkrytym robaczkiem lub narysowanym obrazkiem-to według dorosłych tylko takie „misz-masz” jednak kiedy zapytać się dziecko o to co narysowało może okazać się, że za kółeczkami, kreseczkami itp kryje się jakaś osoba, zwierzak lub to czym się fascynuje- dzieci są zachwycone kiedy mogą opowiedzieć co wyobrażają sobie na rysunku a my jako dorośli to zaakceptujemy nawet zwyczajnym -„Ach”, „wow”;)) ,

Wspieranie go w trudnych sytuacjach – pozwolenie mu na poczucie straty kiedy zabawka się zniszczy, bólu kiedy się uderzy, smutku kiedy się rozstajecie, żalu kiedy ulubiona bajka się kończy. Pomocne jest nazywanie lub nawet zgadywanie uczuć jakie mogą się pojawić za płaczem– to też działa na przyszłość- dziecko uczy się kojarzyć to się z nim dzieje z emocjami a też ma poczucie

ważności i nie bagatelizowania jego jako osoby co może rozwijać bliższą relację między rodzicem a dzieckiem.

Rozmowy o emocjach, potrzebach– jak wyżej kiedy już odgadniemy co się kryje za zachowaniem dziecka możemy pomóc mu zrealizować potrzebę np. bliskości, zauważenia- dlatego zaczął rzucać przedmiotami.

Komunikowanie swoich granic i bycie naturalnym przykładem do naśladowania – dzieci uczą się przez baczna obserwację – nawet jeśli nam dorosłym wydaje się, że nie rozumieją niczego lub niczego nie widzą- one dzielnie obserwują i wyciągają swoje wnioski oraz stosują w sytuacjach podobnych wśród rówieśników lub w stosunku do osób ze swojego otoczenia. Zatem jeśli będziemy głośno mówić, krzyczeć w złości dziecko tak samo, jeśli będziemy tłumić złość- dziecko tak samo-będzie wtedy nieswojo się zachowywać bo nie będzie wiedziało co dokładnie się z nim dzieje jednak w ciele będzie „ buzować”.

Jak mówić aby nazywać a nie chwalić?

Nazywać i opisywać co się widzi- bez „wkładania” znaczenia zamiast „ no ślicznie, brawo!!!”

Widzę, że wkładasz w to dużo pracy/ zaangażowania” Zamiast „ Jesteś taki/a grzeczny/a”

Pozbierałaś/eś swoje zabawki, to wielka pomoc, dziękuję” „Widzę, że bardzo się starasz, dziękuję, że mi o tym pokazujesz”

Benefity!!!!

Dzieci:

Dzielą się troskami, problemami z rodzicami, opiekunami.

Są bardziej otwarte na współpracę.

Są bardziej samodzielne.

Chętniej się uczą.

Są bardziej empatyczne i zaradne.

Chętniej podejmują nowe wyzwania.

Z większą łatwością budują trwałe i konstruktywne relacje.

Bibliografia:

Wychowanie bez nagród i kar- Alfie Kohn, 2020

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły- Adele Feber, Elein Mazlish , 2013

Pozytywna dyscyplina, Jane Nelsen, 2015

Magdalena Boćko- Mysiorska – wykłady na konferencji dla specjalistów.

Przejdź do treści