Aktualności - Żłobek 61 | Żłobek nr 61

Adaptacja w Żłobku :)

Drodzy Rodzice,
Od września Wasz maluszek znalazł się pod naszą opieką. Będziemy się starać z całych sił, aby Waszemu dziecku było u nas jak najlepiej. Bądźmy jednak przygotowani na to, że początek nie będzie łatwy… Płacz, zdenerwowanie, dużo negatywnych emocji. Pierwsze tygodnie w żłobku to dla
malucha ogromny stres. Jednak dzięki Waszej pomocy i zaangażowaniu będziemy mogli szybciej uporać się z okresem adaptacji Twojego dziecka.
Oto kilka informacji, które mogą być dla Państwa pomocne:
1. Nawet, jeśli dziecko jest bardzo malutkie, dokładnie opowiadamy mu o żłobku, o tym czego tu może się spodziewać, dlaczego tu będzie, co będzie tu robiło?
2. Nie oszukujmy naszego dziecka! Mówmy szczerze o tym, że na początku nie będzie łatwo.
3. Pierwsze dni w żłobku najlepiej spędzić razem z dzieckiem, poznając wspólnie nowe otoczenie. Początkowo, starajmy się odbierać wcześniej dziecko ze
żłobka. Możemy zacząć od pozostawienia dziecka na 1 godzinę, później wydłużyć ten czas do kilku godzin, połowy dnia, itd. (wg. harmonogramu)
4. Rozstając się maluchem dokładnie informujmy, kto i kiedy je odbierze (po obiedzie, po podwieczorku, po spaniu…). Nie mówmy „zaraz wracam” jeśli to
nie jest zgodne z prawdą. Nie uciekajmy, gdy dziecko nas nie widzi, bo następnym razem nie odejdzie od nas na krok!
5. Żegnając naszą pociechę zachowajmy spokój, bądźmy opanowani, troskliwi, wspierający, NIE PŁACZMY! NIE DENERWUJMY SIĘ! ( w przeciwnym razie dziecko zacznie się bać)
6. Po dniu spędzonym w żłobku poświęćmy naszemu dziecku więcej czasu i uwagi. Bądźmy wyrozumiali, jeśli nasza pociecha jest trochę rozdrażniona lub
pobudzona, bardziej niż zazwyczaj.
7. Atmosfera towarzysząca wychodzeniu z domu do żłobka, także nie jest bez znaczenia. Należy unikać pośpiechu, szarpania przy ubieraniu dziecka po to, by nie kojarzyło tych przykrych doświadczeń z celem jego codziennych podróży.
8. Pamiętaj, że płacz Twojego dziecka, kiedy oddajesz je do żłobka i gdy je z niego odbierasz to oznaka głębokiej do Ciebie miłości i bezwarunkowego
przywiązania i najczęściej nie należy łączyć go z wyobrażeniami o nieprawidłowej opiece nad dzieckiem w grupie.

Okres adaptacji może się wydłużyć, jeżeli dziecko choruje lub z innych powodów nie przychodzi regularnie do żłobka. Dobrze jest przeczekać ten czas i nie działać pochopnie – wypisując dziecko. Trudności przeminą, jeśli wesprzecie malucha waszą cierpliwością, zrozumieniem i życzliwością.

 

                                    Co jeszcze….

– Maskotki, misie, przytulani, pocieszaczki, smoczki – wszystko, co
pozwoli przetrwać pierwsze dni w żłobku jak najbardziej wskazane 🙂
– Jeśli postanowili Państwo wraz z początkiem uczęszczania dziecka do
żłobka odzwyczaić je od piersi, smoczka, pieluszki, itp… To zdecydowanie zły moment!!! Żłobek to i tak duża zmiana w jego życiu. Poczekajcie aż się przyzwyczai.
– Dobrze, jeśli dziecko będzie miało w domu podobny plan dnia jak w
żłobku (spanie, jedzenie). Dzięki temu będzie czuło się bezpieczniej i
szybciej przyzwyczai się do żłobka.
–  Pożegnanie z dzieckiem, przed wejściem do sali powinno być bardzo
krótkie (informacja kiedy i kto odbierze je ze żłobka, przytulenie, buziak
i oddanie w ręce cioci). Długie pożegnania, przeciągające się w nieskończoność, utrudniają rozstanie i powodują, że dziecko dłużej płacze
w grupie.
– Pobyt dziecka w placówce powinien być skrócony do minimum!
Długie przebywanie dziecka w grupie (duża ilość dzieci, hałas) powoduje
przestymulowanie, zmęczenie, rozdrażnienie, co czasem skutkuje zmianą
w zachowaniu – dziecko może stać się apatyczne lub agresywne.
– W początkowym okresie dziecko może częściej chorować (przeżywa
ogromny stres, dlatego jego organizm jest mniej odporny na zarazki)
– Mogą pojawić się problemy ze spaniem , dziecko odreagowuje w ten
sposób stres.
Okres adaptacji trwa średnio od ok. 2 do 4 tygodni, jeśli dziecko chodzi
regularnie do żłobka. Często jednak adaptacja przedłuża się nawet do 3
miesięcy.
Żłobek jest specyficznym miejscem, gdzie dziecko styka się od razu z dużą
grupą podobnych do siebie maluchów. Jest w nowym, zupełnie obcym
otoczeniu i musi minąć trochę czasu zanim pozna, oswoi się i zaufa.
Nie należy przyspieszać tego procesu.

                              Poranne rozstania

Nawet jeśli dziecko zostawało do tej pory pod opieką babci czy opiekunki, żłobkowe rozstania bywają bardzo trudne i poruszające. W pierwszych dniach września nierzadko natrafimy na pochlipujących w szatni… rodziców! Trudno się dziwić. Dla dorosłych też wszystko jest nowe i często zaskakujące.
SZTAFETA WIĘZI
Aby maluszek poczuł się w żłobku, musi nawiązać się między nim a opiekunką więź. Będzie to dużo łatwiejsze, gdy będzie wiedział, że rodzice dobrze myślą i mówią o opiekunce i żłobku. A pani opiekunka o rodzicach. Słowem, że obie „dorosłe strony” obdarzyły się zaufaniem. Najczęściej maluch zwiąże się z opiekunką. Czasem jako najbliższą osobę wybierze panią
pomoc albo panią kucharkę.
NIE TAKI PŁACZ STRASZNY
Rozwiejmy jeszcze mit – to, że dziecko płacze, nie jest niczym złym. Płacz jest jednych z podstawowych sposobów radzenia sobie z napięciem. Badania dowodzą, że dzieci, które w trudnych chwilach płaczą, przeżywają mniejszy stres niż te, które od płaczu się powstrzymują. Nie chodzi więc o to, aby malec nie płakał. Bardziej o to, by potrafił przyjąć wsparcie od osoby dorosłej i dał się ukoić z jej pomocą.
PRZEDE WSZYSTKIM SPOKÓJ
Przy porannych rozstaniach silne emocje opanowują wszystkich, jednak dorosły powinien trzymać je na wodzy. Nawet jeśli dziecko płacze i krzyczy. Zdenerwowanie rodzica udziela się dziecku, a jego spokój to informacja, że nie dzieje się nic złego. Warto także, by rodzice zadbali o siebie po wyjściu z przedszkola. Poranny spacer, rozmowa z innymi rodzicami,
telefon do bliskiej osoby czy kilka łyków wody pomaga „odparować”.
KTO ODPROWADZA
Najlepiej, aby dziecko było zaprowadzane przez tego rodzica, któremu łatwiej jest poradzić sobie z rozstaniem, który zachowa spokój. Nie sprawdza się pomysł z odprowadzaniem malca wspólnie przez mamę i tatę – rozstanie bywa wtedy podwójnie trudne. W początkowym okresie idealnym rozwiązaniem jest, by dziecko było zaprowadzane i odbierane przez te same osoby. Jeśli to nie jest możliwe, ważne by uprzedzić malca: „Dziś
odbierze cię babcia”, „Po żłobku pójdziesz z ciocią Beatką do sklepu”.
KRÓTKO I SERDECZNIE
Jak się żegnać? Nie za długo. Można poprzytulać się w szatni, ale w drzwiach Sali jest już czas na buziaka i informację: „Przyjdę po ciebie zaraz po obiadku”/ „jak wstaniecie z leżaczków”. Jeśli dotrzymujemy obietnicy, dziecko zyskuje poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
CZAS, GDY MAM RODZICÓW TYLKO DLA SIEBIE
Adaptacja to czas, kiedy zwiększa się potrzeba bliskości, kontaktu z rodzicami. Pewność (i doświadczanie tego), że po południu rodzice będą „pod ręką” powoduje, że dziecko uczy się patrzeć na pobyt w żłobku z innej perspektywy. „Trzyma się”, bo wie, że potem rodzice będą tylko dla niego. W ich obecności będzie mogło odreagować, uspokoić się, zregenerować siły.
Dlatego ważne, aby w pierwszych tygodniach żłobka rodzice zrezygnowali z zajęć dodatkowych, na rzecz spędzania popołudnia z malcem.
REGULARNOSĆ, POWTARZALNOśĆ
Dziecku pomaga także to, że ma możliwość doświadczenia pewnego rytmu codzienności. Codziennie rano odbywa się to samo. Któregoś dnia staje się to rutynową sprawą: „Rano idę do żłobka, a mama i tata do pracy”. Zwykła codzienność.

Przewiń do góry
Przejdź do treści