Styczeń

Miesiąc styczeń upłynął nam pod znakiem zimowych odkryć, rodzinnego ciepła i dbania o naszych małych, skrzydlatych przyjaciół. Mimo chłodu na zewnątrz, w naszej grupie panowała gorąca atmosfera pełna zabawy!

​Witamy Panią Zimę

Pierwsze dni stycznia poświęciliśmy na poznanie uroków nowej pory roku.

  • Zmysły: Dzieci dotykały lodu i obserwowały, jak rozpuszcza się pod wpływem ciepła dłoni.
  • Ruch: Bawiliśmy się w „śnieżycę” przy użyciu białych chustek i waty, ćwicząc przy tym dużą motorykę.
  • Wiedza: Uczyliśmy się, jak należy się ubierać, aby nie zmarznąć (czapki, szaliki, rękawiczki).

​ Mój przyjaciel Bałwanek

​Drugi tydzień należał do najbardziej rozpoznawalnego symbolu zimy.

  • ​ Tworzyliśmy własne bałwanki z płatków kosmetycznych i papieru, co świetnie rozwijało sprawność paluszków.
  • ​ Śpiewaliśmy piosenki o bałwankach i próbowaliśmy „turlać” niewidzialne kule śniegu.
  • ​ Liczyliśmy guziki na brzuchu bałwana i porównywaliśmy, który jest większy, a który mniejszy.

​Serce dla Babci i Dziadka

​To był wyjątkowo wzruszający czas pełen przygotowań do ważnych świąt.

  • Upominki: Dzieci z wielkim zaangażowaniem przygotowywały laurki i drobne prezenty, ćwicząc skupienie i precyzję.
  • Emocje: Rozmawialiśmy o tym, jak bardzo kochamy dziadków i jak możemy sprawić im radość (np. poprzez uśmiech lub przytulenie).
  • Występy: Trenowaliśmy proste gesty do piosenek, które dzieci mogły zaprezentować swoim bliskim.

​ Ptasia stołówka

​Ostatni tydzień stycznia upłynął nam na nauce empatii wobec zwierząt.

  • Ekologia: Poznaliśmy ptaki, które zostają z nami na zimę (sikorki, wróble).
  • Działanie: Wspólnie oglądaliśmy karmnik i dowiedzieliśmy się, co ptaszki lubią jeść.
  • Odpowiedzialność: Dzieci pomagały w symbolicznym „uzupełnianiu” zapasów dla ptaszków, co uczyło je troski o słabszych.
  • Podsumowanie: Styczeń był miesiącem intensywnego rozwoju sensorycznego i emocjonalnego. Maluchy zrobiły ogromne postępy w dzieleniu się zabawkami oraz w samodzielnym ubieraniu części garderoby.
Przewijanie do góry