Psycholog poleca | Żłobek nr 62

O potrzebie mówienia “nie”

 

„Ta książka nie mówi o konieczności stawiania dzieciom granic
ani o tym, jak w możliwie krótkim czasie zdobyć nad nimi kontrolę.
Mówi o tym, że dla jakości wzajemnych relacji trzeba czasem
powiedzieć NIE, żeby sobie samemu móc powiedzieć TAK”

 

NIE” z miłości
Mądrzy rodzice – silne dzieci
Jasper Juul

 Tym razem duński pedagog i terapeuta pisze o niełatwej sztuce asertywności, choć chyba ani razu  nie użył tego słowa w całej książce. Według mnie to absolutnie obowiązkowa lektura dla wszystkich rodziców, szczególnie tych, którzy mają problem z odmawianiem, nie tylko dzieciom, ale także innym dorosłym: mężowi, żonie, własnej matce czy ojcu, teściom, przyjaciołom, przełożonym czy wreszcie kolegom z pracy. Bo sztuka mówienia „nie” jest kluczowa w każdej relacji i powinna opierać się na chęci mówienia „tak” samemu sobie. W tym sensie „nie” wypowiedziane do innych jest zawsze rewersem „tak” wypowiedzianego do własnych potrzeb i uczuć. I do takiego zdrowego egoizmu przekonuje Jasper Juul, a ja wraz z nim zachęcam do tego Państwa.

Paradoksalnie praktykowanie takiego zdrowego egoizmu powoduje, że łatwiej nam mówić prawdziwe, z głębi serca płynące, niewymuszone „tak” również naszym dzieciom i partnerom. Jeśli chcemy z pełnym przekonaniem na coś się zgodzić, to musimy przecież czuć, że równie dobrze możemy się na to nie zgodzić. Wiedzieć że mamy realny wybór miedzy zgodą a odmową. Inaczej nasze „tak” nie będzie szczere i prędzej czy później własna uległość zacznie nas uwierać, w efekcie prowadząc do frustracji. Wielu konfliktów i trudności w rodzinie dałoby się uniknąć, gdyby dorośli potrafili w porę powiedzieć dzieciom „nie”.

Przy czym w porę nie musi oznaczać natychmiast, bo przecież rodzice też mają prawo do namysłu i wątpliwości. Na prośby innych nie trzeba odpowiadać szybko, najważniejsze, żeby odpowiadać w zgodzie ze sobą. Jeśli odmawiamy, to nie musimy tłumaczyć dlaczego, bo przecież nie zawsze trzeba wiedzieć (chociaż warto się później nad tym zastanowić), skąd się bierze nasz spontaniczny sprzeciw. A w tym wszystkim najważniejsze, żeby nasze „nie” było naprawdę osobiste. Żebyśmy potrafili we własnym imieniu i z pełną odpowiedzialnością powiedzieć „nie zgadzam się”, „nie chcę”, „nie lubię”, „nie życzę sobie”, a nie chowali za uogólnionym i bezosobowym „nie wolno”, „nie można”, „grzeczne dzieci tak nie robią” czy jakimiś innymi bliżej nieokreślonymi zasadami. Należy zadbać o to, żeby nasza odmowa nie była raniąca i odrzucająca, ale możemy być spokojni, że jeśli wyrazimy ją w języku osobistym, to nawet jeśli wywołamy niezadowolenie i protest dziecka, nie spowodujemy u niego żadnych trwałych uszczerbków  na zdrowiu psychicznym.

Oczywiście czytając i przyjmując z zadowoleniem te wszystkie cenne uwagi autora, musimy mieć świadomość, że również dziecko ma prawo zareagować sprzeciwem i protestem. Jasper Juul nie tylko uczy nas mówienia „nie” w sposób, który nie odrzuca, ale daje wskazówki, jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z naszą odmową i wynikającą stąd frustracją. Uświadamia nam, że my mamy prawo odmawiać, a młody człowiek ma prawo do zareagowania w sobie właściwy sposób na naszą odmowę. Pokazuje, jak wspierać dziecko w przeżywaniu tej odmowy bez rezygnacji z własnych przekonań i potrzeb, i jak nie traktować dziecięcego protestu w kategoriach nieposłuszeństwa, niegrzeczności, czy złego wychowania.

Nie znajdą jednak Państwo w tej książce prostych typowo poradnikowych metod, uproszczonych recept, gotowych algorytmów postępowania. Oprócz pojedynczych przykładów jest to przede wszystkim pozycja zachęcająca do refleksji, przyjrzenia się swoim indywidualnym potrzebom, wartościom, doświadczeniom. Namawia do pilnowania własnych granic, ale nie poprzez ograniczanie kogoś, tylko wyznaczanie osobistej przestrzeni. Pomaga szukać języka zdecydowanego, ale pełnego szacunku dla siebie i innych, języka który jest naturalny i z serca płynący, a nie obraźliwy bądź sztucznie ugrzeczniony, bo „w komunikacji z dzieckiem nie chodzi o okrągłe słowa, lecz o to, aby wyrazić się w sposób jak najbardziej osobisty”.

Gorąco polecam tę krótką (niecałe 100 stron) i treściwą lekturę o tym, jak z czystym sumieniem i bez poczucia winy mówić ”nie” własnym dzieciom, partnerowi i innym ludziom, po to by mądrze zadbać o siebie, jednocześnie trochę jakby przy okazji, wychowując silne i świadome swojej wartości dzieci. Mówienie „nie” warto praktykować przez całe życie, żeby żyć w zgodzie z samym sobą i innymi.

 

Małgorzata Strzelecka

Przewiń do góry
Przejdź do treści