Aktywności we wrześniu

Wrzesień był dla nas miesiącem szczególnym. Pełnym pierwszych spotkań, nowych doświadczeń, dziecięcych emocji i małych kroków, które każdego dnia nabierały coraz większego znaczenia. Dla wielu naszych maluszków rozpoczęła się zupełnie nowa przygoda, dlatego pierwsze dni poświęciliśmy przede wszystkim na spokojną i pełną bliskości adaptację.

Wiemy, że początki w żłobku są ważnym momentem nie tylko dla dziecka, ale dla całej rodziny. Nowe miejsce, nowe twarze, pierwsze rozstania i mnóstwo emocji. Dlatego niczego nie przyspieszaliśmy. Był czas na przytulenie, spokojne poznawanie sal i zabawek, wspólną zabawę, a czasem po prostu na pobycie blisko i oswojenie tego, co nowe. Każdego dnia z radością obserwowaliśmy, jak nasze maluszki stają się coraz śmielsze. Pojawiały się pierwsze wspólne zabawy, zaciekawione spojrzenia i coraz więcej uśmiechów.

Jednym z wyjątkowych wrześniowych wydarzeń był koncert muzyczny „Podróż dookoła świata”. Tego dnia muzyka zabrała nas w niezwykłą podróż pełną dźwięków, rytmu i nowych wrażeń. Dzieci z zaciekawieniem słuchały muzyki na żywo, przyglądały się instrumentom i wsłuchiwały w ich brzmienie. Jedne maluszki obserwowały wszystko w skupieniu, inne spontanicznie poruszały się w rytm muzyki, a jeszcze inne z zainteresowaniem śledziły każdy ruch muzyków. Była to piękna okazja, aby wspólnie zatrzymać się na chwilę, posłuchać i pozwolić muzyce rozbudzić dziecięcą ciekawość. Każde dziecko przeżywało tę muzyczną podróż na swój własny sposób, a my z radością obserwowaliśmy ich reakcje.

Jesień zaczęła powoli zaglądać do naszego ogrodu, a skoro jesień, to przyszedł również czas na wykopki. Ileż było przy tym emocji! Małe rączki z ogromnym zaangażowaniem zaglądały do ziemi w poszukiwaniu ukrytych ziemniaków. Zbieraliśmy także marchewki, pietruszki i inne warzywa rosnące w naszym ogródku. Każdy odnaleziony ziemniak był małym skarbem, który koniecznie trzeba było obejrzeć, dotknąć i z dumą pokazać innym. Było trochę ziemi na dłoniach i ubrankach, ale nikomu to nie przeszkadzało. Przecież właśnie tak najlepiej poznaje się świat! Wspólne wykopki były dla dzieci okazją, aby zobaczyć, skąd biorą się warzywa, których na co dzień próbują podczas posiłków. Tym razem nie oglądaliśmy ich na obrazku. Mogliśmy sami wyciągnąć je z ziemi, potrzymać w dłoniach i wspólnie cieszyć się z naszych zbiorów.

Wrzesień pachniał u nas również jabłkami! Z okazji Dnia Jabłka nasze maluszki mogły poznać ten dobrze znany owoc trochę bliżej. Oglądaliśmy jabłka, dotykaliśmy ich, poznawaliśmy ich kolory i zapach, ale najwięcej radości przyniosło dzieciom wspólne przygotowywanie świeżego soku jabłkowego. Małe rączki miały przy tym ważne zadanie. Dzieci z ogromnym zainteresowaniem uczestniczyły w przygotowaniu soku i mogły obserwować, jak z dobrze znanych jabłek powstaje pyszny napój. A kiedy wszystko było już gotowe, nadszedł najbardziej wyczekiwany moment, czyli wspólna degustacja. Próbowaliśmy przygotowanego przez dzieci soku i sprawdzaliśmy, jak smakuje. Było pysznie, zdrowo i bardzo radośnie! Największą wartość miało jednak to, że dzieci mogły uczestniczyć w całym procesie. Od poznawania jabłek, poprzez przygotowanie soku, aż po wspólne próbowanie efektów swojej pracy. Bo przecież wszystko smakuje jeszcze lepiej, kiedy przygotuje się to samemu.

Do naszego żłobka przyjechał prawdziwy traktor!

Trudno było przejść obok niego obojętnie. Ogromne koła, kabina kierowcy i cała wielka zielona maszyna natychmiast przyciągnęły dziecięce spojrzenia. Maluszki mogły podejść bliżej i dokładnie obejrzeć traktor, który do tej pory znały przede wszystkim z książeczek, obrazków i swoich małych zabawek. Tym razem wszystko było prawdziwe i na wyciągnięcie ręki. Dziecięca ciekawość nie miała końca, a na wielu buziach można było zobaczyć prawdziwy zachwyt. Takie niespodzianki lubimy najbardziej, bo jeszcze długo później mamy co wspólnie wspominać.

Pewnego dnia odwiedził nas jeszcze jeden wyjątkowy gość. Do naszego żłobka przyszła Pani Jesień, a jej kosz był wypełniony po brzegi darami natury. Przyniosła ze sobą kolorowe liście, kasztany, żołędzie, szyszki, dynie, kwiaty i wiele innych jesiennych skarbów. Dzieci z ciekawością zaglądały do kosza i odkrywały, co tym razem przygotowała dla nich jesień. Mogły wszystkiego dotknąć, przyjrzeć się z bliska, porównać kolory, kształty i faktury. Bo dla dorosłego kasztan czy szyszka mogą być czymś zwyczajnym, ale w małej dziecięcej dłoni stają się prawdziwym skarbem. Jesień rozgościła się u nas na dobre. W salach pojawiły się dynie, wrzosy, słoneczniki i piękne jesienne kompozycje. Zrobiło się ciepło, przytulnie i kolorowo.

Skoro Pani Jesień przyniosła nam tyle skarbów, postanowiliśmy wykorzystać je do dalszych wspólnych odkryć. Tak powstał nasz mały jesienny las i leśna ścieżka sensoryczna. Mech, kora, kamyki, szyszki, kasztany, żołędzie, kawałki drewna i kolorowe liście stworzyły miejsce, w którym można było zatrzymać się na chwilę, dotknąć, obejrzeć i poczuć. Dzieci sprawdzały, co jest miękkie, co twarde, co gładkie, a co szorstkie. Wśród jesiennych skarbów pojawili się również leśni mieszkańcy, którzy dodatkowo pobudzali dziecięcą wyobraźnię. Nie potrzebowaliśmy dalekiej wyprawy. Kawałek jesiennego lasu zawitał prosto do naszego żłobka.

Muzyka towarzyszyła nam przez cały miesiąc. Graliśmy, słuchaliśmy, wystukiwaliśmy rytmy i poznawaliśmy różne instrumenty. Były bębny, grzechotki, instrumenty strunowe oraz wiele innych muzycznych niespodzianek. Najwięcej radości sprawiało oczywiście samodzielne próbowanie. Bo przecież zupełnie inaczej słucha się instrumentu, kiedy można samemu sprawdzić, jaki dźwięk uda się z niego wydobyć. Czasami było głośno, czasami spokojnie, ale zawsze razem. Muzyka dawała nam mnóstwo okazji do wspólnej zabawy, ruchu, uśmiechu i bycia blisko siebie.

Dzieci najlepiej poznają świat wtedy, kiedy mogą doświadczać go wszystkimi zmysłami. Dlatego we wrześniu nie zabrakło naszych ulubionych zabaw sensorycznych i małych eksperymentów. Dotykaliśmy różnych faktur, mieszaliśmy, przesypywaliśmy i obserwowaliśmy, co wydarzy się za chwilę. Towarzyszyły nam jesienne liście, kwiaty, szyszki, ziemia, woda i inne skarby natury. A kiedy do dziecięcej zabawy dołączą ziemia, woda, listki, patyczki i odrobina wyobraźni, może powstać coś naprawdę wyjątkowego. W naszym ogrodzie powstawały więc błotne zupy i jesienne potrawy, przygotowywane z największym zaangażowaniem przez naszych małych kucharzy. Do miseczek trafiały listki, kwiaty, patyczki i wszystko to, co akurat udało się znaleźć w ogrodzie. Trzeba było dolać trochę wody, dokładnie zamieszać, czasem coś dosypać i oczywiście sprawdzić, czy „zupa” jest już gotowa. Takie proste zabawy dawały dzieciom ogromną radość. Można było pobrudzić rączki, mieszać, przelewać, tworzyć własne pomysły i wspólnie bawić się bez gotowego scenariusza. Bo czasem najlepsza zabawa zaczyna się właśnie od kałuży, garści ziemi i dziecięcego: „Ja też chcę!”

We wrześniu w naszym żłobku powstało również nowe, wyjątkowe miejsce stworzone specjalnie z myślą o Rodzicach. Kącik dla Rodzica znajduje się na parterze naszego żłobka. To przestrzeń, w której można na chwilę się zatrzymać, odpocząć, sięgnąć po ciekawą lekturę z naszej małej biblioteczki. Bo żłobek to nie tylko miejsce, do którego każdego ranka przyprowadzacie swoje dzieci. Chcemy, aby był również przestrzenią wzajemnego zaufania, rozmowy i współpracy. Każdego dnia powierzacie nam kogoś dla Was najważniejszego, dlatego zależy nam, abyście czuli, że jesteśmy blisko, że możemy rozmawiać, dzielić się codziennością Waszych dzieci i wspólnie cieszyć się z ich małych, wielkich sukcesów. Mamy nadzieję, że Kącik dla Rodzica stanie się miejscem, do którego będziecie chętnie zaglądać.

Wrzesień był pięknym początkiem naszej wspólnej przygody. A przed nami jeszcze tyle do odkrycia!

Przewijanie do góry